Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Niedziela, 12 marzec 2006 godz. 08:30

Reklamy szpitali stają się coraz bardziej uciążliwe. W każdym autobusie ulotki w zagłówkach siedzeń, billboardy w całym mieście, darmowe ulotki, gazetki, reklamy w aptekach i w samych szpitalach, do tego w telewizji. Powiększanie biustu, usuwanie nadwagi, rak, bezpłodność, choroby weneryczne, usuwanie ciąży... wielki biznes. Czasem mam wrażenie, że treść tych ulotek odnosi się do jednego, tak jakby życzyli nam wszystkim chorób, im więcej tym lepiej, każdy problem, każde schorzenie, przyjdź do nas!!!

Niedziela, 12 marzec 2006 godz. 06:17

Niby taki postęp, taki rozwój, takie bogactwo... a do dziś dnia nie ma ani sera białego, ani śmietany w Chinach. I znowu pierogów ruskich nie będzie!

Piątek, 10 marzec 2006 godz. 14:47

Dlaczego ludzie są tak wredni? Jakaś wredna baba ukradła mi tekst i opublikowała w gazeta.pl. Trzy miesiące temu wysłałem jej mój tekst o bogatych ludziach w Shenzhen, o szansach, jakie mają młodzi ludzie. Ona to odrzuciała i powiedziała, że piszę nieprawdę, bo chińska wieś jest biedna, a teraz opublikowała dokładnie ten sam temat. Cholera! Widać, że kreatywność zerowa u tej baby, dziwię się jej szefowi, że daje jej kasę na podróże do Chin. I tak zawsze będę miał lepszy pomysł i szybciej opublikuję dobry artykuł o Chinach na tej stronie WWW, albo w jakiejś normalnej i uczciwej gazecie/miesięczniku. Życzę jej, żeby szybko skóńczyła się jej kariera.

Wtorek, 7 marzec 2006 godz. 13:47

Nie wierzyłem dopóki sam nie zobaczyłem. Słyszałem o żebrakach w Chinach, którzy udają niepełnosprawność, żeby wzbudzać litość i zarabiać na tym pieniądze. Dzisiaj widziałem dziadka, który stał sobie w ciemnej uliczce, jakieś 100 metrów dalej jest duże skrzyżowanie i market, oni tam zawsze żebrzą. Stał zupełnie sam, podkreślam stał i czyścił wózek inwalidzki, poprawiał jakąś poduszką. Niesamowite! Ci żebracy ścigają już ludzi jak jacyś zombie. Ostatnio kobieta nas szarpała i wyzywała, żebyśmy jej dali pieniądze. Wcale nie wyglądała na biedną, czy głodną. Wracała sobie do domu, a że zobaczyła białego to wyciągnęła rękę i mnie ścigała.

Piątek, 3 marzec 2006 godz. 05:31

Wczoraj dodałem nowe zdjęcia, a dzisiaj uruchomiłem dział FELIETONY. Zapraszam wszystkich, którzy chcą lepiej poznać Chiny.

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone