Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Niedziela, 3 sierpień 2008 godz. 12:10

Shenzhen i Guangzhou nie mają za bardzo związku z Olimpiadą, jedynie w Hongkongu będzie jazda konna, skoki przez przeszkody... jako dyscypliny olimpijskie. Mimo tego wzmożono kontrole w metrze, na stacjach kolejowych, lotniskach również w tych miastach poza-olimpijskich. Pojawili się uzbrojeni funkcjonariusze policji i żołnierze, a także psy, które jak się domyślam mogą wykrywać ładunki wybuchowe i chemikalia.

Piątek, 1 sierpień 2008 godz. 06:03

Dawo się nie odzywałem... byłem w Szanghaju. W czasie olimpiady rząd wydał polecenie, żeby samoloty się nie spóźniały (w Polskich mediach też o tym wspominali i się naśmiewali). Wczoraj czekałem na samolot i był opóźniony o godzinę, olimpiada za 8 dni, więc jakoś nie widzę, żeby się linie lotnicze poprawiły, niestety na wiele czynników nie mają wpływu i często się spóźniają. Ale leciałem tym razem z nowego terminalu w Szanghaju i wygląda naprawdę wspaniale. Pojechałem też z centrum miasta na lotnisko magnetyczną koleją - Maglev. Podróż trwała 8 minut (taksówką 60-80 minut), pociąg jechał 420km/h.

Sobota, 12 lipiec 2008 godz. 14:14

Myślałem do tej pory, że w Shenzhen żyje około 10-12 milionów ludzi, okazuje się, że według ostatnich badań mieszka tutaj 18 milionów ludzi. Rodzimych mieszkańców jest około 1-2 miliony, pozostali to przyjezdni z innych prowincji. Niesamowite, jak to miasto się rozrasta. Tłumy ludzi w metrze, autobusach, w parkach, nie wspominając o domach handlowych i marketach.

Piątek, 11 lipiec 2008 godz. 04:23

Wczoraj znajoma powiedziała mi, że nie tylko obcokrajowcy mają problemy z przebywaniem w Chinach w czasie olimpiady. Okazało się, że jej siostra studiująca w Japonii nie może wrócić do Chin przez najbliższe dwa miesiące! Jest oczywiście Chinką, ale ze względu na Olimpiadę rząd Chin stara się ograniczyć populację w całym kraju. Nie udziela wiz obcokrajowcom, zmienia ważność wiz, zamyka ich przedstawicielstwa. Teraz okazuje się, że blokuje powrót do kraju własnych obywateli. Wyobrażacie sobie coś takiego? Nie możecie wrócić z wakacji z Egiptu do kraju, bo akurat trwa Euro 2012.

Czwartek, 3 lipiec 2008 godz. 06:38

Na trasie wylotowej z Shenzhen budowano jakiś stadion, tak przynajmniej myślałem. Za kilka lat ma się tu odbyć Uniwersjada. Budowa ta z zewnątrz wyglądała dokładnie tak samo jak stadion olimpijski w Peknie, oczywiście mniejszy. Teraz, po paru miesiącach okazało się, że to jest... dworzec autobusowy?! Wielkością przypomina Halę Stulecia (Ludową) we Wrocławiu. Projekt jest podobny do wspomnianego stadionu, na którym 8 sierpnia rozpocznie się Olimpiada. Byłem w szoku, gdy wczoraj zobaczyłem wjeżdżające tam autobusy, które parkują na kilku piętrach. Po ostatnim pobycie w Polsce dworzec PKS nigdy nie przypominał mi żadnego stadionu, w Chinach jest inaczej.

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone